Co zrobić, kiedy dziecko jest zbyt emocjonalne,

reaguje płaczem na niepowodzenia, nie potrafi radzić sobie z porażkami

   Często nie zdajemy sobie sprawy jak wiele dzisiejszy świat oczekuje od naszego dziecka. Już od najmłodszych lat młody człowiek narażony jest na rywalizację, ciągłe porównywanie się do innych, zewnętrzną ocenę.

   Niejednokrotnie nasze dziecko, nie jest w stanie sprostać tym wyzwaniom, podporządkować się wygórowanym standardom, czy wytrzymać presji jaka na nim ciąży. Samoocena naszego dziecka nie zależy od prostego bilansu sukcesów i porażek, ale od tego jakie ono nada im znaczenie.

   Naszym zadaniem jest wskazywać dziecku, w jaki sposób zmiana nastawienia i myślenia może wpływać na kreowanie pozytywnego wizerunku siebie i świata. Pragniemy pokazać, że krytyka może być konstruktywna, a błędy, które popełniamy są niezbędne w podążaniu przed siebie.

Umiejętność rodzenia sobie z własnymi emocjami, jest bardzo ważną kompetencją. Jako zespół psychologów chcielibyśmy podkreślić, że emocje najczęściej są złym doradcą. Widoczne jest to znakomicie w rywalizacji sportowej, gdzie wygrywa ten zawodnik, który potrafi zachować spokój i trzeźwą ocenę sytuacji.  

Obecnie wiele poradników i szkoleń pedagogicznych czy coachingowych, afirmuje się hasłami, by całkowicie wyłączyć emocje. Dla nas jest to po prosu zabawne, bo zwyczajnie niemożliwe. A dodamy nawet, że w wielu sytuacjach - wręcz szkodliwe. Przecież gdy uczeń doświadcza niepowodzenia, np. złej oceny - nie może tego ignorować. Jeżeli ze słowa "porażka" usuniemy ładunek emocjonalny, to zostanie nam błąd. A człowiek, który nie popełnia błędów nie byłby człowiekiem.



Co więc powinniśmy zrobić?

Nasza propozycja pracy z własnymi emocjami opiera się na znalezieniu - ZŁOTEGO ŚRODKA. Przede wszystkim musimy zaakceptować fakt, że jako ludzie będziemy popełniać błędy. Analogicznie - pewne jest także, że są dziedziny życia, w których osiągniemy sukces. Dlatego w pracy z uczniem kierujemy się często na jego dobre strony, wskazując jednocześnie - jak radzić sobie z niepowodzeniami. Już sama zmiana podejścia do "porażki" tzn. - wyłączenia tego słowa ze słownika i zastąpienie go "popełnieniem błędu" - może zdziałać cuda.